Z plecakiem w podróży

Z plecakiem w podróży

KUBA CASY

Na Kubie można nocować tylko w miejscach oznaczonych niebieskim znakiem. Nie ma problemów z noclegami. Na jednej ulicy przeważnie jest kilka cas, wiec jeśli nie spodoba Ci się ta upatrzona, zawsze możesz kawałek się przejść i znaleźć inna, lepsza

oznaczenia casy dla zagranicznych turystów


HAWANA
1. U Sarity (20 CUC, śniadanie 5 CUC) - warunki dobre, blisko Kapitolu (jakieś 5 min). Niestety trzeba wejść na drugie piętro, bez windy. Sarita ma pozę na matkę czyli przytula, głaszcze po policzku. Jest bardzo pomocna, daje namiary na casy do miejsc, do których jedziecie. My miałyśmy pokój z balkonem, ale Adrian i Paweł mieli pokój bez okien. Śniadania dobre, ale codziennie to samo czyli świeże owoce pokrojone w kostkę, omlet posypany szczypiorkiem (zawsze nie był posolony), dwa rodzaje świeżych soków owocowych, zamiast chleba suchary, masło oraz miód. Oczywiście kawa i herbata.
Sarita reklamuje się, ze śniadania są w cenie noclegu oraz ma wifi. Śniadania nie są w  cenie (po zamówionej rezerwacji tłumaczyła się, ze darmowe śniadania są wyłącznie wliczane do pokoju jednoosobowego), a wifi nie znajdziecie na całej Kubie, więc u Sarity też go nie ma.
Wracając do zachowania na matkę. Pamiętajcie, że to tylko poza. Zawsze i wszędzie będziecie traktowani jak turysta, któremu żyje się lepiej w lepszym świecie i za wszystko macie płacić. Nikt niczego nie robi bezinteresownie, bo Was lubi.



2. U Iliany (nocleg 20 CUC, śniadanie 5CUC) - bardzo fajne miejsce. Tez blisko Kapitolu, bo nocleg znajduje się bardzo blisko Sarity. Wygląd casy rewelacyjny, taki zbliżony do warunków przeciętnego Kubańczyka. Ma własny taras, oczywiście odgrodzony od ulicy kratą. Śniadanie podobne jak u Sarity, ale  zamiast sucharów były pyszne bułeczki kukurydziane. Właścicielka mila, stara się, żeby wszystko było ok. Gdybym miała znowu wybierać nocleg w Hawanie, to wolałabym ją.






VINALES

3. Villa Yuneisys y Alejandro (nocleg 20 CUC, śniadanie 3 CUC)
Sam się znalazł. Czyli taksówkarz zawiózł nas na główną ulice w Vinales, zanim wysiadłyśmy właścicielka casy podeszła, zagadała, poprosiła, żeby podjechać i zobaczyć jak jest, spodobało nam się i zostałyśmy. Właściciele mili. Ojciec właścicielki pokazuje jak zrobić cygaro. Można u niego coś takiego kupić, ale pamiętajcie, ze to puro czyli cygaro robione przez kubańskich wieśniaków. Oczywiście oni mówią, ze ich są lepsze, bo bez nikotyny, bez chemikaliów itp. Jak jest w rzeczywistości? Nie wiem.
Śniadania, jak zawsze czyli owoce, jajecznica, chleb i sok, chociaż tu sok był rozrobiony z woda i nie był  taki dobry.






PLYA DE LARGA

4. LEONAR (20 CUC, śniadanie 3 CUC, obiad 7CUC). Najlepsza casa, jaką miałyśmy na Kubie, znaleziona po krótkich poszukiwaniach, osobny domek z kuchnią, wiec można samemu sobie gotować. Przemili właściciele, prowadzą tą case od roku, więc jeszcze nie są skażeni naciąganiem. Wspaniale obiady. Bardzo dobre śniadania. 
Casa położona nad samym morzem, w nocy w pokoju słychać szum morza. Polecam. Rano można obserwować wschód słońca. Jeśli znasz hiszpański, to właściciel chętnie z Tobą porozmawia i da ci kilka dobrych rad.









CIENFUEGOS

5. ARACELIS i ALEXIS (nocleg 15 CUC, śniadanie 3 CUC, chłopakom udało się wynegocjować śniadanie w cenie noclegu). Casa, do której nie chciałabym już wracać. Jedzenie niezbyt dobre. Na obiad świeża ryba, bo właściciel jest rybakiem i akurat wrócili z połowów. Ale niestety i tak obiad nie należał do najlepszych. Jedyny plus tej casy, to to, ze jest blisko centrum i jest tania.




TRINIDAD

6. DIANA i ANAY (nocleg 10 CUC, śniadanie 3 CUC) - domek do własnej dyspozycji z dwoma pokojami z czterema łóżkami, w tym jedno podwójne. Bardzo fajna casa. Jedna z lepszych na Kubie. Bardzo dobre śniadania i obiady (langusta 10 CUC). Blisko do centrum i dworca autobusowego. Niezależne wejście, wiec cala casa dla was. Z balkonem i tarasem. Na pożegnanie dostałyśmy po cygarze. Polecam.






CAMANGUEY

7. Nocleg dostałyśmy od właścicielek casy w Trinidad (15 CUC, śniadania nie zamawiałyśmy). Daleko od centrum i od dworca autobusowego. Malutki pokoik. Nie jadłyśmy tam ani śniadań ani obiadów. Miałyśmy problemy z ubikacja. Nie działająca spłuczka i brak deski klozetowej (później właścicielka przyniosła). Właścicielka mila, na przywitanie poczęstowała nas lodami. Bardzo pomocna, doradza co, gdzie, jak. Mimo wszystko nie wybrałabym tej casy po raz drugi. Za daleko od centrum i za mała.


SANTIAGO de CUBA

8. La esperanza (nocleg 15 CUC bez wyżywienia, z wyżywieniem - śniadanie i obiad - 28 CUC). Jakieś 10 min spacerkiem od centrum. Ma się wrażenie, ze mieszka się w osobnym domu. Własny taras wychodzący na ulice, gdzie można obserwować zwyczajne życie Kubańczyków. Śniadania bardzo dobre, chociaż jak zawsze składające się z jajecznicy i owoców. Obiady nie warto zamawiać. Właściciel, starszy pan, miły, chętnie porozmawia, ale tylko po hiszpańsku. Polecam.



GUANABO

9. Olga M. Gutierrez Gual (nocleg 20 CUC, po negocjacjach, śniadanie 3 CUC, obiad  10 CUC).
Na pierwszy rzut oka casa marzenie. Dużo zieleni, własny taras, nawet dwa, fajnie urządzony, jest nawet ciepła woda. ALE. Właściciel ma chyba z pięć psów, które wszędzie się załatwiają. Jedzenie jest takie sobie, a można nawet powiedzieć, że niedobre. Casa składa się z kilku pokoi i po pewnym czasie okazuje się, ze taras jest i owszem, ale dla kilku pokoi, wiec zero intymności. Właściciel nie jest rozmowy. Masz płacić i nie zawracać mu głowy. Casa blisko morza, ale bez widoku na morze. Drugi raz bym jej nie wybrała.


KUBA CASY KUBA CASY Reviewed by Aleksandra Taskin on 15:37:00 Rating: 5

1 komentarz:

  1. Ciekawy blog, zawierający wiele pożytecznych informacji!

    http://ontario-nature.blogspot.ca/

    OdpowiedzUsuń

Home Ads

Autor obrazów motywu: Sookhee Lee. Obsługiwane przez usługę Blogger.