Z plecakiem w podróży

Z plecakiem w podróży

Z OPOLA DO BANGKOKU

No to w drogę. I znowu Azja. Tym razem Laos i Kambodża, ale najpierw zaczynamy od Bangkoku.
Start, jak zwykle w Opolu, potem Pendolino jedziemy do Warszawy. Podróż pociągiem bez niespodzianek, mamy jedynie niewielkie - 5 min. spóźnienie. W Warszawie jesteśmy o 11. Niestety są jakieś opóźnienia tu w Warszawie i na kolejkę na lotnisko czekamy aż 45 minut.
Na lotnisku dzikie tłumy, ale wszystko idzie sprawnie. Startujemy punktualnie o 15.
W samolocie ok, niespodzianką jest udostępnione wifi. Do dyspozycji mamy 20 Mb, które szybko zostaje przez nas zużyte na jakieś duperele.
Co zapamiętam z lotu? Ano to, że Ania wylała na nas butelkę wina (przez to ma zakaz zamawiania wina w samolocie do końca naszej wyprawy) oraz to, że pięć minut po tym jak zostałam oblana winem, zostałam oblana mleczkiem do kawy, ale tym razem przez pana siedzącego po lewej stronie. Cóż taki urok siedzenia w środku. Niestety jemu nie mogę zabronić używania mleczka do końca wyprawy ;)



Postój w Dubaju trochę się nam dłużył, ale na szczęście blisko naszego gate'a były leżanki. Dzięki temu można było się chwilę przespać. W samolocie zarówno Ania, jak i ja szybko zasypiamy. Budzimy się jedynie na jedzenie.
Do Bangkoku docieramy punktualnie. Trochę czasu zajmuje nam odprawa paszportowa (bardzo długie kolejki), zamieniamy dolary na bathy (nie opłaca się, bo w mieście jest lepszy kurs) i ruszamy w stronę naszego apartamentu.
Tym razem postanawiam skorzystać z metra i kolejki. Specjalnie, jeszcze w Polsce, wybrałyśmy hotel blisko stacji Saphan Taksin.
Żeby dostać się z lotniska na kolejkę (Airport Link) należy zjechać na ostatni poziom lotniska (nie wychodzimy na zewnątrz lotniska). Następnie wybieramy kolor linii (na mapie jest pokazane, gdzie jaka linia jedzie). My wybieramy niebieski i jedziemy do końca do stacji Phaya Thai (bilety kupujemy w automacie cena 45 Bth). Z Phaya Tutaj przechodzimy na zieloną linie Sky Train i jedziemy do stacji Sian, tam przesiadamy się na niebieską linię Sky Train i jedziemy do Saphan Taksin. Bilety na Sky Train kupujemy w okienku, ale można kupić w automacie. Niestety automat nie przyjmuje banknotów. Na szczęście banknot można rozmienić w okienku.
Pamiętajcie, że Tarnowie są bardzo pomocni. Możecie się ich spokojnie pytać co i jak :)
Po dojechaniu na Saphan Taksin do hotelu Sathorn Terrace Apartament trafiamy bez problemu (przydała się mapa :)).
Podsumowanie
Warto kupić kartę z dostępem do internetu, bo google mapa lub inna mapa zaprowadzi was na miejsce
Metro, Airport Link, Sky Train to wspaniałe środki lokomocji - nie za drogie, klimatyzowane, nie stoją w korkach, więc warto wybrać sobie hotel w pobliżu jakieś stacji.
My wybrałyśmy Saphan Taksin, bo ta stacja jest w pobliżu przystanku tramwaju wodnego, a tramwajem wodnym dostaniecie się w pobliże najpopularniejszych miejsc Bangkoku (np. Wielki Pałac, Wat Pho). Cena biletu to 14Bth, ale musi być to tramwaj PUBLICZNY, a nie turystyczny! Wyraźnie zaznaczajcie to przy zakupie biletu.

Z OPOLA DO BANGKOKU Z OPOLA DO BANGKOKU Reviewed by Aleksandra Taskin on 08:03:00 Rating: 5

Brak komentarzy:

Home Ads

Autor obrazów motywu: Sookhee Lee. Obsługiwane przez usługę Blogger.