Z plecakiem w podróży

Z plecakiem w podróży
DZIEN 18
Musicie o czyms wiedziec, zanim napisze ten post. W Laosie (zreszta w Tajlandii tez) o tej porze roku jest upalnie. Strsznie upalnie. I duszno. Strasznie duszno. I czasami nie ma sie ochoty na nic.

I tak bylo w moim przypadku tego 18 dnia. W planie mialysmy wyjazd na wodospady. Postanowilysmy tam pojechac rowerami. 30 km. Wystartowalysmy ok 10 rano. Wypozyczylysmy rowery gorskie, bo potrzebne byly przerzutki, bo w strone wodospadow sa spore podjazdy. Po drodze zaliczylysmy stacje autobusowa i kupilysmy bilety do Vientiane. Bilet na autobus sypialniany 160000 kip.
Potem ruszylysmy. Poddalam sie po jakis 15 min jazdy. Nie dalam rady, a na sama mysl, ze czekaja mnie podjazdy w tym niemilosiernym upale robilo mi sie slabo. Zdechlak jestem i tyle.
Jedynym moi usprawiedliwieniem jest to, ze jestem w trakcie brania antybiotku.
Wrocilam do hotelu i ucielam sobie drzemke.
Potem obiad, maly spacer po miescie i znowu hotel.
A Aga byla na wodospadach. Przepieknych wodospadach, bo widzialam zdjecia. Niestety nie moge ich zamiescic, bo akurat do tego aparatu nie mam wejscia na komputer. Musicie sie uzbroic w cierpliwosc do mojego powrotu.
I to tyle z dnia 18.

ale w końcu jestem w Polsce... zdjęcia Agi




















idż do:
DZIEŃ 17
DZIEŃ 19
Reviewed by Aleksandra Taskin on 02:52:00 Rating: 5

Brak komentarzy:

Home Ads

Autor obrazów motywu: Sookhee Lee. Obsługiwane przez usługę Blogger.