Z plecakiem w podróży

Z plecakiem w podróży
DZIEN 14

Ciag dalszy drogi do Luang Prabang.
Rano pobudka, sniadanie i przejazd furgonetka nad rzeke. Mnie tym razem kopnal zaszczyt, ze moglam zasiasc w szoferce. Dlaczego? Nie mam pojecia. 
Wczoraj o tym nie pisalam, ale przejazd z nad rzeki do guesthouseu byl naprawde ciekawy pod wzgledem organic\zacyjnym. 
Wyobrazcie sobie pick-upa. Na skrzyni plecaki i stloczonych ok 15 ludzi (na stojaco). Czasami pokazuja cos takiego na filmach, jak wioza robotnikow do fabryki. Tylko, ze na filmach jest wersja bez plecakow. 
I dzisiaj powrot nad rzeke polegal na tym samym, tylko, ze tym razem padal deszcz. Nie wiem dlaczego, ale gdy probowalam wdrapac sie na pake (co znacznie utrudniala mi obita noga), podszedl wlasciciel i powiedzial, zebym usiadla w szoferce. Ot kopnal mnie zaszczyt ;)
Po zajeciu miejsc w lodzi zaczela sie znowu fascynujaca podroz, ktora tym razem trwala 8h. 
Jedyna atrakcja bylo to, ze lodka byla stanowczo przeladowana i dziwnie sie chwiala oraz, ze w czasie rejsu zlapala nas burza i deszcz. 
Jednak mimo nudy, dla mnie ta podroz bedzie wyjatkowa i wydaje mi sie, ze bardzo dlugo bede ja wspominac, bo w czasie tego rejsu dowiedzialam sie, ze moj brat i jego zona maja coreczke :) Czyli zostalam ciocia przeslicznej dziewczynki o imieniu Emilka (wiem, wiem, powiecie skad moge wiedziec, ze jest przesliczna, jak jej jeszcze nie widzialam, ale co Wy tam mozecie wiedziec, jest przesliczna i juz).
Po doplynieciu do Luang Prabang kupilysmy bilet na tuk-tuka (20000 kip) i zostalismy wraz z trojka dodatkowych podroznych dowiezieni do guesthouseu o nazwie Thony2. Poczatkowo nie chcialysmy sie tu zatrzymywac, bo mialysmy upatrzony inny dom, ale Agnieszka poszla na ogledziny pokoju, ktory okazal sie przyzwoity. Ostatecznie przekonala nas cena 60000 kip czyli jakies 24 zl za pokoj (czyli po 12 zl za osobe).
Sam Luang Prabang to dawna stolica Laosu, ale jesli juz w glowie widzicie wiezowce i metropolie, to niestety musze Was sprowadzic na ziemie. Luang Prabang wyglada jak troche wieksza wioska, ale szczegoly jutro po pierwszym zwiedzaniu.

 żegnamy naszą miejscowość

Pare zdjec z podrozy Slow Boata











w czasie deszczu dzieci sie nudza ;)



idź do:
DZIEŃ 13
DZIEŃ 15





Reviewed by Aleksandra Taskin on 07:41:00 Rating: 5

Brak komentarzy:

Home Ads

Autor obrazów motywu: Sookhee Lee. Obsługiwane przez usługę Blogger.