Z plecakiem w podróży

Z plecakiem w podróży

SENGGIGI

Nie planowałyśmy się tu znaleźć i tylko splot nieszczęśliwych okoliczności sprawił, że wylądowałyśmy... w raju. W hotelu nad samym morzem z przepięknym widokiem. 
Zostałyśmy tu dwa dni w oczekiwaniu na rejs na Komodo. Co robiłyśmy przez ten czas? Spacerowałyśmy brzegiem morza, oglądałyśmy zachody słońca, robiłyśmy zakupy (jakby nasze plecaki nie były za ciężkie), sprawdziłyśmy kuchnię lokalnych restauracji i ulicznych sprzedawców, korzystałyśmy z miejscowego spa (przynajmniej ja korzystałam) za jakieś śmieszne pieniądze i ogólnie oddawałyśmy się nic nie robieniu. 

widoki z naszego hotelu







spacery brzegiem morza 

lokalna kuchnia
tu wydanie uliczne





a tu jedzenie podane w restauracjach









a na koniec spa :)


SENGGIGI SENGGIGI Reviewed by Aleksandra Taskin on 06:53:00 Rating: 5

4 komentarze:

  1. Jak patrzę na te ceny to myślę, że jesteś maksymalnie upiękniona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie mieć takie zbiegi okoliczności, które zaprowadzają nas do raju. Ja bym się za taki przypadek wcale nie obraziła. Ale prawda jest taka, że często najpiękniejsze miejsca odwiedza się totalnie tego nie planując ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiła mi się ochota na takie proste, morskie jedzenie! :)

    OdpowiedzUsuń

Home Ads

Autor obrazów motywu: Sookhee Lee. Obsługiwane przez usługę Blogger.